“Nie rozumiem fenomenu kettli”.
Te słowa usłyszałam ostatnio na prowadzonych przeze mnie warsztatach z podstawowych technik pracy z kettlem. W pierwszej sekundzie przeleciało w mojej głowie „Jak można nie kochać kettli!”. W drugiej dotarło jednak do mnie, że żyjemy zamknięci w swoich bańkach.. Bańkach naszych pasji, zawodów, zainteresowań… Kiedy zaczynam dzień i wchodzę na salę treningową, patrzą na mnie czarne i kolorowe, małe i te bardzo ciężkie (dla twardzielek i twardzieli :D). Otwieram sociale, a tam trenerzy, zawodnicy kettlowych sportów. Wszędzie kettle! Przyznacie mi więc rację, że w moim świecie wszyscy trenują z kettlami. Ale nie byłoby warsztatów, gdyby nie istniała potrzeba wyjaśnienia, jak trenować z tym narzędziem. Postaram się w tym wpisie przybliżyć, na czym polega fenomen kettli.
Dlaczego kettlebell, a nie hantla?
Zarówno z kettlem, jak i z hantlą wykonasz przysiad i ciąg w różnych wariantach. Wyciskania, wiosłowania, zarzuty, jerki, rwania. Jednak to właśnie ketel zmusi Cię do płynnego wykonania ruchu. Jeśli nie poczujesz „połączenia” swojego ciała z kettlem i zaczniesz z nim walczyć, ten „odda” Ci podwójnie. Przez słowo walczyć mam na myśli, szarpanie, brak kontroli w wielkości użytej siły i szybkości ruchu.
Praca z kettlem wymaga dużo więcej precyzyjnego, technicznie wykonanego ruchu. Zanim zaczniesz poprawnie wykonywać powtórzenia z kettlem, czeka Cię droga treningowa, w trakcie której wykonasz setki powtórzeń, które będą niekomfortowe, będą bolały, będą zmuszały Ciebie lub Twojego trenera do wykazania się ogromną cierpliwością, ucząc poprawnego ruchu. Jednak z każdym treningiem, w którym zauważysz progress, dużo więcej lekkości i płynnego ruchu pomimo zwiększającego się ciężaru, Twoja sympatia do tego narzędzia treningowego będzie rosła. Będziesz szedł/szła na trening z ciekawością. A o to chodzi, prawda?
Tak zaczęła się moja kettlowa przygoda. Od ciekawości.
Wiesz, jakie pytanie pojawiło się wtedy w mojej głowie…? “Jak to możliwe, że filigranowa kobieta jest w stanie „machać” nieco ponad ⅓ masy swojego ciała, przerzucając w jednym 10 minutowym treningu ponad 3 tony ciężaru nad głowę?” Ciekawość doprowadziła mnie do momentu, kiedy to okazało się, że ten 10-minutowy trening to sprawdzian, do którego trzeba dłuuuugo się przygotowywać. I to jest cel!
90% osób, którym miałam przyjemność pokazać trening kettlebell i nauczyć ćwiczeń z kettlem, została w tym treningu na dłużej właśnie z powodu chęci „szlifowania” techniki, wykonywania coraz większej ilości powtórzeń na coraz większym odważniku. Wspaniale, prawda? Nie ma nic lepszego niż rozwój. Oczywiście, możesz trenować dla przyjemności, nie „dźwigając” wielkich ciężarów. Kettle mają jednak w sobie to coś, co nie pozwala się zatrzymać. A jaka jest ogromna radość, kiedy zauważasz, że jeszcze niedawno 8 kg było ciężarem nie do wyciśnięcia, wyrwania czy podrzucenia, a teraz z odważnikiem 16 kg zrobisz każde ćwiczenie. Duma na maksa!
Według mnie, to jest właśnie ten fenomen kettli!
Trening kettlebell powoduje, że nabierasz ochotę trenować jak sportowiec. Chcesz sprawdzić, jakie są Twoje możliwości, ile potrafi zrobić Twoje ciało. Zaczynasz rozumieć ruch, ponieważ sposób, w jaki ruszysz swoim ciałem, będzie miał przełożenie na dobrze lub źle wykonane powtórzenie. I nie chodzi o to, które narzędzie treningowe jest lepsze. Chodzi o drogę treningową, którą możesz przejść dzięki temu narzędziu i moce, które możesz odkryć w sobie.
Kim jestem?
Cześć, nazywam się Monika Góralczyk-Jonczyńska. Jestem trenerką i sportowcem. W 2019 roku razem z moim mężem Karolem założyliśmy autorskie studio treningu w Przasnyszu (Crossfire- studio treningu).
Od 2019 roku trenuję kettlebell sport, natomiast od 2023 roku jestem reprezentantką kraju w tej dyscyplinie. Wielokrotnie stawałam na podium mistrzostw Polski, Europy i świata.
W pracy łączę wiedzę, doświadczenie i czułość, aby każdy trening był nie tylko krokiem do sprawności, ale też momentem spotkania ze sobą.
Moją ambicją jest inspirować ludzi do ruchu w zgodzie ze sobą – poprzez indywidualne treningi, społeczność i fizyczna przestrzeń, która działa jak przedłużenie mojego podejścia: autentycznie, bez presji, z empatią.
Prowadzę treningi personalne stacjonarnie i online.
Jeśli jesteś zainteresowany treningiem ze mną, czekam na mejla:)